Carmita

 

wzburzone morze i my gotowi

złożyć daninę z samych siebie

bo łódź posłuszna Neptunowi

obrała kurs do portu w niebie

 

nagły zgrzyt i cichy jęk

zmęczonej, starej łodzi

mrozi krew i wzbudza lęk

a wiatr tężeje i zawodzi

 

zdradliwy trzask pękniętej grodzi

przeszywa dreszczem serca młode

to nic, nic… trzymajmy się łodzi

do nieba trafimy przez wodę

 

nasze dusze żaglem na wietrze

nasze serca łodzią na morzu

historii kart ten wiatr nie zetrze

choć na śmierci leżymy łożu

 

krótkie to życie lecz wybór żaden

nasza godzina już wybita

czy nas uchroni łajba zatem

czy naszym grobem jest Carmita?

 

carmita_dawno-4 May 79DSCF0934 [1280x768]

 

Prześlij odpowiedź