Egoista



W „gniazdku” siedzi egoista,

Jego mowa jest nieczysta,

Siedzi sobie, bąki zbija,

Chociaż nawet nie ma kija.

 

Żonę wywiózł na zadupie,

Siedzi, grzebie palcem w… zupie,

Żona dzieci wychowuje,

A on ciągle kombinuje.

 

Jak uprzykrzyć dla niej życie,

Żeby czuć się znakomicie,

Jak pozbawić ją majątku,

Kombinuje od początku.

 

Oprócz tego myśli jeszcze,

Że zostanie znanym wieszczem.

„Dla nikogo nic nie zrobię”

– Dawno postanowił sobie.

 

Taki kawał z niego drania,

Nie pogonisz go do spania.

Ciągle siedzi i główkuje,

Kto śmiał nazwać jego… zbójem.

 

Tylko sobie wciąż dogadza,

Jego dusza – czarna sadza!

Jeśli inni są mu w głowie,

To nikomu nic nie powie.

 

Lata sobie, piwo żłopie,

Opamiętaj się ty chłopie!

Dzieci spłodzić było komu,

Teraz ciągle nie ma w domu.

 

 

Głowa nie ta i poeta

 

Jam poeta informatyk,

Wenę czerpię z gier – bijatyk.

Ciągle wnętrze mam rozdarte,

Czy me życie jest coś warte.

 

W „necie” ostro romansuję,

Domu ciągle nie buduję.

Obcy jest mi świat realny,

Taki płaski i banalny.

 

Świat cyfrowy tworzy cuda,

Inni mówią – To ułuda.

Ja działając wirtualnie,

Czuję się wprost kapitalnie.

 

Pojawiają się trudności,

Gdy z przesytu mam nudności.

Gdy komputer dogorywa,

Leczę się szklaneczką piwa.

 

A w ogóle tak nie bywa,

Informatyk – moja ksywa.