Kalendarz wpisów

Maj 2012
P W Ś C P S N
« maj    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

 


Pypek, Dybek i Ślipek

Pypek, Dybek i Ślipek – bajka z serii „Trzy krasnale”

Bajka długa nie jest wcale,
Żyły sobie trzy krasnale
Jak wieść gminna o tym niesie,
Cała rzecz się działa w lesie:

Nieopodal tej polany,
Gdzie dwa dęby trzy kasztany,
Nad brzegiem strumyka małego,
Stała chatka z kamienia polnego.

Słychać z niej było odgłosy wrzawy,
Lecz nie były to dźwięki zabawy.
To kłóciły się dwa krasnale,
Który ma spać przy powale.

Tymczasem trzeci krasnal wesoło
Śmiejąc się obszedł ich wkoło,
Po czym położył się przy powale
I kłótnię skończyły krasnale.

Bo to jest rzecz oczywista,
Gdzie dwóch się kłóci,
Tam trzeci korzysta!

 

Szkoda

Szkoda
(seria – „Takie czasy”)

Rzecz w kosmosie to jedyna,
Sama – dziecko,  ma już syna.
Lecz tu kończy się zabawa,
Jutro w sądzie  będzie sprawa.

Sąd jej przyzna alimenty,
Chłop nie wyjdzie uśmiechnięty.
Na nic było tłumaczenie,
Że, choć młoda, ma spojrzenie

Takie, wiecie, co wyzywa,
Że po trzecim kuflu piwa,
To wygląda tak dorośle,
Dałeś nabrać się ty ośle?

Młodej mamie świat się wali,
Facet znika już w oddali,
Przerwę trzeba zrobić w szkole,
Coś narobił ty matole!

I nie powiesz, że to nic,
Bo w tym cały leży pic,
Żeby dziecko ojca miało
I w rodzinie się chowało.

Nie myślicie dziś niestety,
Ni faceci, ni kobiety,
Że w dzieciaka świadomości,
Większy, niż wasz, dramat gości!

 

Przyjaciel

Witaj przyjacielu drogi,
Wciąż się łączą nasze drogi
Świątek, piątek czy w niedzielę,
Jesteś moim przyjacielem.

Tekst banalny i głupawy,
Nie pisane nam zabawy.
Wspólnie życie przeżywamy,
Tylko siebie dzisiaj mamy.

Ja wybaczam tobie wiele,
Wszak ty jesteś przyjacielem,
Chociaż znowu wzdychać trzeba,
To za darmo nie ma nieba.

Chcę to pisać bez patosu,
Nie potrzeba tu rozgłosu.
Nie dla zysku, nie dla sławy,
Bronisz dzisiaj mi zabawy.

Byłem głupi, mówię szczerze,
Bo ty przecież w dobrej wierze,
Podkłuwałeś mnie czasami,
Dokuczałeś wieczorami.

Wiele z tego rozumiałem,
Jeszcze więcej zaniedbałem.
Dziś efekty są niestety,
Niewłaściwej w życiu diety.

Już nie cofnę jednak czasu,
Czym jest życie bez grymasu,
Każdy dostał życia pulę,
Więc w przyjaźni żyję z… bólem.

 

Advice

Life’s to short my son,
Nothing lasts forever, but the Sun,
Even if you think, you won,
Maybe life is gone
So, don’t hang on!

I’ve just wanna say,
All my dreams gone away,
Simply passed before my eyes,
Cause the time moves on
So, don’t hang on!

Remember me when I sing:
„Maybe one time you will think,
You’re about being able to fly,
Sonny – don’t stand by”
I’m sure, I wasn’t wrong
So, don’t hang on!

Do not lose your life,
Waiting for a someone’s hand,
Searching for a rainbow,
That will never end.
Maybe love would come along
So, don’t hang on!

 

To the end of…

When I’ll take you to a place, you’d never been,
When I’ll show you things, you’d never seen,
When I’ll teach you how to fly,
Sun will rise in the sky.

But no matter the view,
Focus on who loves you.

I’ve got the speech prepared,
I’ve even got the ring,
I’ve never tried before,
But going start to sing.

So, when I’ll get on my knee,
Do not set me free.

And when I’ll take you by the hand,
Just lead me to the very end.

 

Ojczyzna

Ojczyzna
(seria „Emigranci”)

Ziemio przodków – dziejów świadku,
Sto pokoleń wykarmiłaś,
Lecz nie darmo – żądasz datków,
Krew swych dzieci odsączyłaś!

Ojców naszych wzięłaś dusze,
Ledwie życie rozpoznali,
Cierpim teraz swe katusze,
Bo przy Tobie – wszyscy mali!

Dziś kolejne pokolenie,
W obcym świecie szczęścia szuka,
Czy ogarnie ich zwątpienie?
Czy w historii jest nauka?

Dobrze wszędzie, gdzie nas nie ma,
Obce miejsca pachną rajem,
Duchy przodków wyjdą z cienia,
To zatęsknisz za swym Krajem?

 

Polityk

Polityk – seria: „takie czasy”

Z obrzydliwej chęci zysku,
Dałem tobie dziś po pysku,
Opróżniłem ci kieszenie,
Taki jestem, nic nie zmienię.

Osiągnąłem swą pozycję,
Wciąż donosząc na policję,
Przekupując kogo trzeba,
Dotarł nawet bym do nieba.

Tym, co wybrać mnie zechcieli,
Mam podwyżkę – od niedzieli,
Ci, co są mi w opozycji,
Już tłumaczą się policji.

Składam chętnie obietnice,
Nowe szkoły czy ulice,
Wszystko jedno – mnie to wali,
Bylem „stołek” trzymał dalej.

To jest moje przeznaczenie,
Słowo daję, nic nie zmienię,
Zresztą dobrze mi z tym jest,
Z demokracji zdałem test.

By u władzy być – u szczytu,
Czepię się każdego chwytu,
Komuś życie dziś zrujnuję,
Jutro pałac wybuduję.

Czyż nie piękna to zabawa,
Wszystko w majestacie prawa,
Bo polityk ma przesłanie,
Spełnić każde swe żądanie
(Jak coś zechce – to dostanie.)

 

 

River of tears

Just had a fight with you,
I wanted you no gain,
One’s gonna raise a wall, guess who,
Move forward through the pain.

Though I tell you lies,
Don’t call me I’m bad,
I just compromise,
But you get upset!

I know you’ve got the reasons,
Be blind, if you wanna be,
I hear them all the seassons,
Stay hopeless refugee.

Don’t you think we can,
Repeat the history once more,
Just try to see the man
At the fantasy you knew before.

Cause you never knew me,
Wherever you go,
You should go right thru me,
This will end the show.

Forgive me my failing,
Forgive me my fears,
But I feel like sailing,
On the river of tears.

 

Skorupa

Ciężko nad tym pracowałem,
By pochować gdzieś uczucia,
Sam już nie wiem, kim się stałem,
Do swych uczuć nie mam klucza.

Jak żółw pancerz przyodziałem,
By się życiu nie dać zranić,
Lecz za późno to dojrzałem,
Życie nie da się omamić.

Pancerz można mieć na sobie,
Przed innymi siebie chować,
To się zwróci przeciw tobie,
Tej decyzji masz żałować!

Dzisiaj pancerz chciałbym zrzucić,
Wywlec na wierzch swe uczucia,
Umiem tylko wciąż się kłócić,
Tracę zdolność do współczucia?

Cofnąć chciałbym się do czasu,
Gdy emocje brały górę,
Jak to zrobić bez hałasu,
By nie wzniecić wspomnień chmurę?

Jeśli staniesz na mej drodze,
W morzu myśli mych – szalupa,
Nie wiem czym ci wynagrodzę,
Bom nie człowiek lecz skorupa.

 

No name

If I ever knew your name,
Name of woman – feelings slayer,
I will never be the same,
I’ll be answer to your prayer.

If I ever knew your name,
Name of wizard, am I wrong?
I will blow up feelings flame,
I’ll be music to your song.

If I ever knew the truth,
You can’t stay and have to go,
I will promise walking through,
Till you stop to be John Doe.